.

wtorek, 3 grudnia 2013

Zakwas buraczany

Za niedługo święta a jak święta to musi być barszcz. Ale najlepszy na domowym zakwasie. Przed świętami dużo pracy ale zakwas można nastawić wcześniej. Gotowy zakwas możemy przechowywać nawet kilka tygodni w lodówce.


Składniki:

  • 1 kg buraczków 
  • 1 marchewka 
  • 1 pietruszka 
  • kawałek selera 
  • 2 listki laurowe 
  • 4 ziela angielskiego
  • 5 kulek pieprzu czarnego  
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka soli
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 kromka chleba na zakwasie* 
  • ćwiartka jabłka 
  • 1,7 l wody przegotowanej letniej
Przygotowanie:
Buraczki obrać ze skórki i pokroić w 0,5 cm plasterki. Marchew, pietruszkę i seler obrać z skórki. Do glinianego naczynia włożyć pokrojone buraczki oraz pozostałe składniki i zalać przegotowaną ale letnią wodą. Naczynie przenieść w ciepłe miejsce i przykryć gazą. Po około 4 do 7 dni w zależności w jak ciepłym miejscu będziemy mieć naczynie powinien pojawić się tzw "kożuch-piana". To znak, że zakwas się ukisił. Wtedy przelać zakwas przez kilka razy zwiniętą gazę. Zakwas przelać do słoików, zakręcić i przechowywać w lodówce nawet kilka tygodni.
* Jeśli nie mamy pewności czy chleb jest na naturalnym zakwasie lepiej go pominąć.




8 komentarzy:

  1. Trzeba się już szykować dokładnie :)
    Ja barszczu nie lubię heh :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny będzie pewnie pyszny barszczyk z niego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak ten kożuch wygląda? Nie pomyli się z pleśnią? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki biały, ale przede wszystkim nie z zielonym nalotem, no i zapach samego zakwasu powinien być kwaśny i powinien być aromat buraczków,

      Usuń
  4. Witam.
    Mam gliniany garnek ale 5 litrowy. Mniejszego nie posiadam. Czym mogłabym zastąpić gliniany garnek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zakwas zrobić w większym naczyniu nie ma to znaczenia. Gorzej gdyby był za mały :).

      Usuń
  5. Kiszę buraki od kilkunastu lat i nie tylko od święta, lecz w okresie jesienno wiosennym do codziennego popijania. Nigdy nie robi mi się na ukiszonym barszczu kożuch. Z kożuchem zakwas by był do wylania, bo to pleśń. Na drugi dzień robi się piana, bo bakterie pracują. Potem piana zanika, mozna ją też zbierać, jak komuś przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Może źle zapisałam "kożuch" właśnie o chodzi o taką pianę. Już dopisuję bo to może być mylące.:)

      Usuń