Takie rogaliki to ja mogę jeść codziennie. Są tak puszyste, mięciutkie i pyszne że aż brak słów. Przepis na nie znalazłam na blogu Margarytki i czytając tyle pochlebnych opinii od razu zrobiłam z podwójnej porcji. Ale było warto i z pewnością nie raz jeszcze je zrobię. Przy zwijaniu rogalików korzystałam z filmiku Pana Tomasza Klimczaka.
Rogaliki podane na talerzu z kolekcji Kamea z Porcelana Bogucice.
Składniki:
- 500 g mąki pszennej Młyn Kopytowa
- 7 g suszonych drożdży
- 65 g roztopionego masła
- 180 ml ciepłego mleka
- 1 łyżka jogurtu naturalnego ( u mnie grecki)
- 1 duże jajko
- 3 płaskie łyżki cukru
- 0,5 łyżeczki soli
- Do posmarowania
- 1 jajko
- 2 łyżki mleka
- mak
Przygotowanie:
Do misy z miksera przesiać mąkę, dodać sól,
cukier, drożdże, jajko, rozpuszczone masło i około 180 ml mleka. Końcówką do wyrabiania ciasta drożdżowego- hakiem wyrobić gładkie ciasto. Wyrabiać około 8-10 minut, aż ciasto będzie sprężyste i gładkie. Wyjąć z misy. Misę oprószyć mąką i włożyć ponownie ciasto. Misę przykryć
ściereczką i odstawić na około 60 minut do wyrośnięcia ( ciasto powinno
znacznie zwiększyć swoją objętość). Wyrośnięte ciasto
podzielić na 9 równych części i uformować z nich kulki. Każdą kulkę
rozwałkować na owalne, podłużne placki i rozciągając ciasta zwijać od góry lekko naciągając ciasto. Im więcej nawinięć tym rogalik będzie bardziej puszysty. Po zwinięciu wygiąć na kształt
rogalika i ułożyć na blaszkach
wyłożonych matą silikonową lub papierem do pieczenia w dosyć sporych odstępach. Posmarować rozkłóconym jajkiem z mlekiem
i posypać makiem. Rogaliki przykryć ściereczką i odłożyć do ponownego wyrośnięcia na około 1 godzinę. Piekarnik nagrzać do 180 stopni (góra – dół),
wstawiać blaszki pojedynczo i piec około 15 -20 minut do
zrumienienia. Po upieczeniu przełożyć na kratkę i ostudzić.

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli przygotowałaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu,
zrób zdjęcie i prześlij je na mój adres alaaa72@gazeta.pl a ja umieszczę je w galerii na fb.