Tak jak wspominałam u mnie tydzień z wykorzystaniem białek. Była babka na białkach klik a dzisiaj zapraszam Was na słodką , bezową rozpustę. Mnóstwo kalorii i maksimum smaku. Kto lubi słodkie bezowe wypieki to ten tort jest z pewnością dla niego.
Składniki:
- Blaty bezowe:
- 200 ml białek zimnych
-
szczypta soli
- 300 g cukru
- 2 łyżki cukru brązowego Diamant
- 1 łyżeczka octu
-
8 suszonych daktyli Ale-raj
- 3 łyżki pokrojonych orzechów włoskich
- Krem
-
250 g serka mascarpone
-
300 ml śmietany kremówki 30%
- 150 g masy kajmakowej
- 0,5 szkl orzechów włoskich
- 10 daktyli Ale-raj
- Dodatkowo
- 0,5 łyżeczki cukru pudru
- 0,5 łyżeczki cynamonu
- daktyle
- orzechy włoskie
- mięta
Przygotowanie:
Blaty bezowe:
Zimne białka ubić na sztywno z szczyptą soli. Cukier biały i brązowy wymieszać i dodawać stopniowo cały czas miksując do białek. Miksować do momentu, aż cukry się rozpuszczą a masa będzie bardzo sztywna, lśniąca i gładka. Pod koniec miksowania wlać ocet. Do ubitych białek dodać drobno pokrojone daktyle, orzechy i delikatnie wymieszać. Dwie blachy wyłożyć papierem do pieczenia, na każdym narysować okrąg o średnicy 25 cm. Na okręgi wyłożyć masę bezową i wyrównać. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z termoobiegiem i piec 5 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 130 stopni i piec przez około 2 godziny. Piekarnik wyłączyć, lekko uchylić drzwi piekarnika, zostawić blaty bezowe w piekarniku na całą noc.
Krem:
Ser mascarpone wymieszać z kajmakiem. Zimną kremówkę ubić na sztywno, dodawać porcjami do masy z mascarpone i wymieszać. Na końcu dodać pokrojone orzechy, daktyle i delikatnie wymieszać. Krem rozsmarować na blacie bezowym i przykryć drugim blatem. Na wierzchu oprószyć cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem i udekorować.
Tort włożyć na godzinę do lodówki by krem stężał.
Źródło przepisu: Kulinarne Szaleństwa Margarytki
Przyszedł czas na "porządki" w zamrażarce i nawet nie wiedziałam, że uzbierało się tyle zamrożonych białek. Dlatego ten tydzień u mnie był białkowy. Na pierwszy ogień poszła babka z dodatkiem skórki pomarańczowej i kakao. Zrobiłam też tort dacquoise oraz mini pavlove. Jeśli macie nadmiar białek to polecam je wykorzystać na upieczenie tej babki, bo jest pyszna.
Składniki:
- 200 ml białek
- 150 g cukru
- 120 g masła
- 150 ml mleka
- 200 g mąki pszennej Młyn Kopytowa
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia Ale-raj
- 3 łyżki soku z pomarańczy
- skórka pomarańczowa z 1 pomarańczy
- 1 łyżka kakao
- sól szczypta
Przygotowanie:
Zimne białka ubić na sztywno z szczyptą soli. Dodawać po łyżce cukier i ubijac do momentu aż cukier się rozpuści a białka będą śnieżnobiałe i lśniące. Miksując na wolnych obrotach wlewać na przemian mleko, rozpuszczone letnie masło oraz dodawać po łyżce mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Pod koniec miksowania dodać skórkę pomarańczową i sok. Formę silikonową wysmarować masłem. Połowę ciasta wylać do formy i równomiernie rozprowadzić. Do reszty ciasta przesiać łyżkę kakao, wymieszać i wylać do formy na jasne ciasto. Piec w 170 stopniach z termoobiegiem około 30 minut do suchego patyczka. Po upieczeniu babkę zostawić 10 minut w formie, następnie wyjąć i studzić na metalowej kratce. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem i udekorować plasterkami pomarańczy.
*Forma o średnicy 22 cm i 9 cm wysoka, jednak można użyć mniejszej formy. Moja była zapełniona do połowy. Babka nie wyrasta tak mocno jak zwykłe babki.